-
WujcioStefan
@Czy Polacy mogą wygrać wojnę propagandową? (10 marca 2026 07:40)
Przepraszam za offtop. Właśnie wpadła mi w ręce galicyjska Szkoła Nawigatorów a tam fragment Charlesa Fredericka Henningsena "Europa Wschodnia a Mikołaj I". Czyste złoto! Nie planujecie może go przetłumaczyć i wydać?
|
WujcioStefan |
| 14 marca 2026 16:55 |
@Dlaczego Polacy są lekceważeni? (11 grudnia 2025 09:43)
Będę tęsknił za Szkołą Nawigatorów. Doskonała lektura.
Nie neguję decyzji Autora o zawieszeniu projektu, po prostu wyrażam radość że było jak i żal, że dobiegło końca.
|
WujcioStefan |
| 11 grudnia 2025 10:47 |
@Publicystyka i polityka w służbie rozrywki oraz istota handlu detalicznego (13 czerwca 2024 07:39)
A, zapomniałem dodać. Przez pańskie teksty oraz wydawane książki zrobiłem się bardzo wybredny jeśli chodzi o lektury historyczne. Przyzwyczaiłem się tu do wysokiej jakości książek, które można tu kupić albo które pan poleca.
|
WujcioStefan |
| 13 czerwca 2024 12:35 |
@Publicystyka i polityka w służbie rozrywki oraz istota handlu detalicznego (13 czerwca 2024 07:39)
Czytam Pana odkąd wpadłem na Pański tekst o geniuszu Henryka Sienkiewicza. Był to chyba 2009 rok, moze rok później. Od tego czasu każdy dzień zaczynam od lektury pańskiego bloga. Świetne jakościowo teksty na ciekawe tematy.
Również często kupuje książki z wydawnictwa, mają niezmiennie wysoka jakość. Zbieram również Nawigatory.
Co bym najchętniej dodał? Brakuje mi pewnie wnikliwości i wyrobienia pozostałych nawigatorów, ale przy trudniejszych tekstach źródłowych z kwartalnika dodawałbym jakiś komentarz na początku tekstu. Teksty nie są łatwe i nietrudno jest przegapić coś, co jest w nich ważne. Autor bloga ma wielką wnikliwość i wyłapuje takie rzeczy bez pudła, co widać po wpisach. Ja nie mam, często pomijam takie perełki.
Pozdrawiam ...
|
WujcioStefan |
| 13 czerwca 2024 11:50 |
@Najpopularniejszy polski autor w Niemczech (8 listopada 2022 05:57)
Książki Piekałkiewicza przeczytałem trzy, wszystkie o II wojnie swiatowej.
Zawierają bardzo dużo zdjęć, w większości ciekawych. Poza opisem wydarzeń autorstwa samego Piekałkiewicza, jest bardzo dużo "materiałów źródłowych" typu cytaty z prasy, co też jest ciekawe.
Autor jest bardzo drobiazgowy i zasypuje detalami, za bardzo zwraca uwagę na drzewa a za mało na las. Raczej kronikarz, nie ma w sobie nic z historyka-erudyty typu Braudel czy Le Goff.
|
WujcioStefan |
| 8 listopada 2022 08:11 |
@Personalia albo struktury ukryte (29 kwietnia 2022 07:32)
Dzień dobry,
Może niewiele to wniesie do tematu, ale od znajomego który pracował w kancelarii Modzelewskiego dowiedziałem się, że ów Modzelewski Witold nie ma zwyczaju myć rąk po skorzystaniu z wychodka. Może po prostu czuje dzięki temu głęboką, mentaną więź z kacapią?
Pozdrawiam
|
WujcioStefan |
| 29 kwietnia 2022 08:16 |
@Trening równowagi (22 maja 2020 09:05)
Wielki plus! Czym się kierować przy wyborze taśm treningowych? Może pan coś polecić?
|
WujcioStefan |
| 22 maja 2020 09:34 |
@O sukcesie organizacji (4 maja 2020 09:39)
Książka jest albo dobra albo nie: jeśli przyjemnie się to czytało kiedy Toyah był jeszcze w projekcie SN to po co to odsyłać? Pisarz może być bucem, grunt, żeby dobre książki pisał.
|
WujcioStefan |
| 4 maja 2020 12:08 |
@O kompromitacji czyli dlaczego wszyscy muszą być grzeczni i uprzejmi (4 maja 2020 07:10)
Toyaha fajnie się czytało, miał przyjemny styl. Ale tematyka do mnie nie trafiała. No i książki Toyaha w zasadzie niczym się treścią nie różniły od wpisów na blog: krótkie, powiązane ze sobą artykuły, po cóż więc sięgać po książkę? Notki Coryllusa same w sobie są ciekawe, książki zaś stanowią na tyle inną, spójną jakość, że zawsze chętnie je kupuję. A im więcej notek omawiających konkretne książki, tym chętniej.
|
WujcioStefan |
| 4 maja 2020 08:28 |
@Coryllus u psychiatry, czyli festiwal rozwiązań ostatecznych (11 marca 2020 12:49)
Toyah w książkach umieszcza głównie krótkie wpisy, bardzo podobne albo pokrywające się z tym, co i tak pisze na blogu. Skoro te treści są i tak dostępne w internecie, nie czuję bodźca, by kupować książki.
Może jakaś dłuższa forma? Coś innego niż zbiór krótkich, a'la blogowych wpisów? Na przykład "Listonosz..." stanowił taką formę i chyba sprzedał się dobrze.
Z kolei Baśń zawsze oferuje całościowe podejście do jakiegoś tematu, w dodatku uzupełniające zawartość bloga. Jest w tym duża wartość dodana. To jest chociażby powód, dla którego na półce mam wszystkie "Baśnie" i tylko jedną książkę toyaha.
Pozdrawiam
|
WujcioStefan |
| 12 marca 2020 14:26 |